Czy nadchodzi Spam Update ? 🔍

Od 28 maja 2025 r. obserwujemy ciągłą niestabilność w wynikach wyszukiwania Google. Zmiany te są nienaturalnie intensywne jak na brak oficjalnych komunikatów od Google. Szczególne wzmożenie zanotowano 4 czerwca (środa), co potwierdzają narzędzia monitorujące oraz społeczność SEO.1
👉 Co wiadomo:
- Google nie ogłosiło żadnego update’u od czasu Core Update z marca 2025.
- Mimo to od 8 maja do 4 czerwca niemal co kilka dni występują wahania rankingów.
- Sygnały te są podobne do wcześniejszych faz przejściowych przed oficjalnymi rolloutami Spam Update’ów.
👉 Co sugerują dane z wcześniejszych lat (2020-2024):
- Spam Update’y były często poprzedzane krótkimi, gwałtownymi fluktuacjami
- Czerwiec to miesiąc, w którym Google już wcześniej wdrażało tego typu aktualizacje (np. 23 i 28 czerwiec w 2021 i 5 marca 2024).
Możliwy scenariusz? Trwa nieoficjalne dostrajanie systemów antyspamowych, które może poprzedzać rollout kolejnego Spam Update. Oczywiście o ile to nie jest awaria systemów 🙂
Na razie czekamy na potwierdzenie, ale zalecam monitorowanie widoczności i dokładną analizę stron potencjalnie zagrożonych. Jeśli zauważasz nietypowe spadki – nie jesteś sam. Monitoruj dalej. Możliwe, że wkrótce usłyszymy oficjalny komunikat od Google.
Wkrótce na Seekio pojawi się „kalendarz” potencjalnych update’ów.. na cały rok 🙂
AKTUALIZACJA 14.06.2025
12 czerwca 2025 r. doszło do jednej z największych awarii w historii Google Cloud. Około 19:45 czasu polskiego użytkownicy na całym świecie zaczęli doświadczać błędów 503 przy próbach korzystania z popularnych usług takich jak Google Cloud Storage, Compute Engine, BigQuery, App Engine czy Firebase. Problemy dotknęły również Looker Studio, Vertex AI i systemy API.2
👉 Co wiemy?
Zakres awarii był globalny – objął m.in. centra danych w Europie (Warszawa, Frankfurt, Paryż), Ameryce Północnej, Azji i Australii. Awarie odnotowano także w usługach takich jak Google Workspace i reCAPTCHA Enterprise.
👉 Co się stało?
Przyczyną okazała się wadliwa aktualizacja systemu Service Control – kluczowego komponentu odpowiadającego za autoryzację i limity API w Google Cloud. Nowy kod – wdrożony 29 maja – zawierał fragmenty, które nie zostały odpowiednio przetestowane i nie były zabezpieczone tzw. feature flagami.
12 czerwca, po niezamierzonej modyfikacji polityki uprawnień w bazie danych Spanner, uruchomiona została ścieżka kodu zawierająca błąd typu null pointer, co doprowadziło do błędów krytycznych w całej infrastrukturze.
Jak zareagowali w Google?
- Po 2 minutach incydent został zauważony przez inżynierów SRE
- Po 10 minutach zidentyfikowano problem
- Po 40 minutach wdrożono tzw. „czerwony przycisk”, który wyłączył wadliwą funkcję
- Pełne przywrócenie usług zajęło ~2h i 40 minut
Skutki uboczne:
- Wiele firm i aplikacji na całym świecie straciło dostęp do API
- Systemy monitoringu klientów również uległy awarii, przez co nie byli świadomi przyczyn błędów
- Google opublikowało raport dopiero godzinę po rozpoczęciu incydentu – również z powodu niedostępności własnej infrastruktury komunikacyjnej
- Nawet ktoś wróżył spam update 😅 Ale trzeba przyznać – wyglądało to jak klasyczne dostrajanie algorytmu. Wskazywały na to wszystkie znaki na niebie, ziemi i GSC!
Google zapowiedziało:
- pełne modularyzowanie Service Control
- obowiązkowe feature flagi dla każdej nowej funkcji
- poprawę systemów komunikacyjnych działających także w przypadku wewnętrznych awarii
- oraz audyt wszystkich systemów korzystających z globalnej replikacji danych
